Połowa śledztw, które warto poprowadzić, zaczyna się od aktu zgonu, w którym nie zgadza się jedna linijka: utonięcie u człowieka znalezionego suchego we własnym łóżku, zawał i protokół sekcji, którego nikt nie może przeczytać, ciało wydane, zanim ktokolwiek zapytał.
Jedna strona A4 ułożona jak odpis, który urząd wydaje przez okienko: organ wydający, numer aktu i dokumentu, zmarły z wiekiem, datą i miejscem urodzenia, zawodem, stanem cywilnym i ostatnim miejscem zamieszkania, data, godzina i miejsce zgonu, przyczyna bezpośrednia i wyjściowa, lekarz lub koroner, który stwierdził zgon, zgłaszający, miejsce pochówku lub kremacji, poświadczenie, rubryka na adnotacje i podpis urzędnika. Kliknij dowolny wiersz, żeby zmienić jego nadrukowany tytuł albo zdjąć go z formularza, i przeciągnij pieczęć tam, gdzie przybiłby ją urzędnik.
Pięć stylów: odpis hrabstwa z lat 20. wpisany na maszynie w drukowany formularz, pod tłoczoną pieczęcią, odpis skrócony z bloku wschodniego z fioletową pieczątką, współczesny akt na papierze zabezpieczającym z giloszem, księga zmarłych świątyni fantasy pod czerwonym lakiem i wyciąg z rejestru kolonii kosmicznej z hologramem. Nekrolog, który rodzina dała do gazety, to Wycinek prasowy, a zdjęcie pokoju zrobione przez policję to Fotografia.