Listy gończe, nagrody i dekrety

Obwieszczenie przybite do słupa to najtańszy sposób, żeby powiedzieć graczom, co myśli o nich władza. To także najszybszy sposób na kłótnię o to, czy podobizna jest udana.

Co mówi obwieszczenie

Nagłówek, portret, nazwisko, zarzut, nagroda i urząd, który to podpisał, a na dole linijka drobnego druku. Portret wstawiasz jako obrazek, reszta to typografia. Puste pole nie drukuje się wcale, więc dekret bez nagrody po prostu nie ma linijki z nagrodą.

Od Dzikiego Zachodu po stację kosmiczną

Skórka „Dziki Zachód" to afisz drukowany czcionką z drewna, same wąskie wersaliki i linie. „Fantasy" to dekret na czerpanym papierze z pieczęcią pod tekstem. „Blok Wschodni" to obwieszczenie milicji, ostemplowane i urzędowe, z tych przyklejanych do szyby, a nie przybijanych do słupa.

„Ulotka o zaginięciu” to współczesna kartka odbita na biurowym ksero i przyklejona taśmą do latarni: ogromny nagłówek, zdjęcie ze szkoły, miejsce, w którym ostatnio ją widziano, i numer telefonu, a do tego ziarno i ciemne brzegi, jakie zostawia kserokopia. „Propaganda stacji” to sitodrukowy komunikat służby bezpieczeństwa z dalekiej przyszłości: słowo odbite z szablonu na czarnym pasie, twarz dezertera w celowniku i nagroda w kredytach.

A4 w 300 DPI, a jeśli ma krążyć przez całą sesję, warto wydrukować na czymś cięższym niż papier biurowy. To, co o tej samej zbrodni napisały gazety, to Gazeta; to, co napisała policja — Dokument urzędowy.