Księga w grze o kosmicznej grozie to dwa przedmioty. Jeden to widok, który badacze mają, zdejmując ją z półki. Drugi to rachunek, który przychodzi po miesiącu lektury. Ten szablon drukuje oba, po jednej stronie.
Tytuł, autor, język i data, opis fizyczny oprawy oraz to, co zdradza pobieżne przejrzenie. Nic na niej nie mówi, jak bardzo księga jest groźna, i o to chodzi: badacze dostają przedmiot, a nie statystyki, i sami muszą zdecydować, czy warta jest miesiąca.
Umiejętność i poziom trudności lektury, czas studiowania, przyrost Mitów, utrata Poczytalności, inne efekty, zakazana wiedza oraz lista zaklęć z kosztem i skutkiem. Pole zostawione puste nie drukuje się wcale — etykieta znika razem z nim — więc tom, który nie uczy żadnego zaklęcia, wychodzi bez pustej listy zaklęć na dole strony.
Obie strony mają format A5, 148 × 210 mm, w stylu lat 20. albo bloku wschodniego, i każdą pobierasz osobno w 300 DPI. List znaleziony między kartkami to Wiadomość; to, co o autorze pisały gazety, to Gazeta.